Wydawnictwo Laurum

Pełnia życia

Strona główna»Recenzja

Recenzja

Z wielką odwagą AUDIO

Jak odwaga bycia wrażliwym zmienia to, jak żyjemy i kochamy, jakimi jesteśmy rodzicami i jak przewodzimy

Brene Brown


Recenzja:

Uważasz, że jesteś wrażliwą osobą, ale jednocześnie nie chcesz okazywać tego światu w obawie, że  zostaniesz uznana/y za słabego człowieka? Sądzisz, że sukces należy do ludzi, którzy wrażliwość schowali i zamknęli na cztery spusty w swoim sercu? Poniekąd masz rację – współcześnie wrażliwość jest często traktowana jako oznaka słabości, ale czy aby na pewno należy ją w ten sposób postrzegać? Czy można odnieść sukces zawodowy, czy osobisty będąc wrażliwcem? Dzięki lekturze książki Brene Brown "Z wielką odwagą." wiem już, że jak najbardziej można. Powiedziałabym nawet, że okazywanie swojej wrażliwości może spowodować pozytywną rewolucję w naszym życiu. Skoro tak jest, to dlaczego tak często ukrywamy swoją prawdziwą twarz ? O tym między innymi pisze autorka książki. Oto kilka tematów, ktore podejmuje.

    Każdy z nas w dzieciństwie uczy się budować maski, które zakłada bądź ściąga w zależności od potrzeb. W pewnym wieku te maski, zbroje, które mają uchronić nas na przykład przed wstydem, stają się niemal naszą druga skórą. Staramy się nie pokazywać innym ludziom swoich emocji, w tym wrażliwości - na przykład w obawie przed niepochlebną oceną. Druga strona medalu jest jednak taka, że te ochronne zbroje zaczynają nas uwierać, ciążyć nam, głównie wtedy, gdy zauważamy, że nie pokazujemy prawdziwych siebie, a czasem chcielibyśmy to zrobić. Mimo to, najczęściej nie zdzieramy tej drugiej niewidzalnej skóry, bo wydaje nam się, że pozwala nam ona zminimalizwoać dyskomfort, ból czy wstyd. A boimy sie tego wszystkiego, bo jak pisze Brene Brown żyjemy w kulturze niedostatku – ciągle wszystkiego nam mało, jesteśmy niewystarczający dobrzy, nigdy dość doskonali, ani dość szczupli, nigdy dość wpływowi, szczęśliwi, bystrzy, pewni siebie, nigdy dość bezpieczni i nigdy dość wyjątkowi. A skoro tak myślimy, to musimy sie jakoś chronić, aby nikt nie odkrył jacy naprawdę jesteśmy.
   
    Przykadowo boimy się pokazywać wytwory swojej twórczości, tego co stworzyliśmy, bo wydaje nam się, z góry zakładamy, że będą źle ocenione, że zostaniemy zdyskwalifikowani już w przedbiegach. Dlatego wygodniej jest nam założyć bezpieczną maskę, zamknąć buzię swojej kreatywności, "wybujałej" pomysłowości, która przecież mogłaby być źle odebrana w świecie, gdzie nigdy nic nie jest dość dobre. Z takim nastwieniem powoli zaczynamy znikać. Stajemy sie niezauważalni. Niby jesteśmy, ale tylko ciałem, a to, co w nas drzemie, nasze emocje, to co nas wyróżnia z tłumu – ukrywamy, na przykład pod płaszczykiem wiary w to, że robienie wszystkiego w sposób perfekcyjny sprawi, że nigdy nie poczujemy wstydu.
     
    Brene Brown pisze, że w pewnym momencie ludzie uwierzyli, że ważniejsze od tego jacy są, jakimi wartościami kierują się, jest to, co osiągają, zwłaszcza pod względem materialnym, czyli ile cennych, przedmiotów posiadają. Poza tym faworyzowana, jest samowystarczalność, wobec tego szukanie pomocy u drugiej osoby jest niemodne. Sukces osiągnięty samodzielnie jest postrzegany jako dużo większy niż wybicie się z czyjąś pomocą, co z kolei rodzi poczucie wstydu w momencie proszenia kogokolwiek o pomoc, poczucie, że jesteśmy niewystarczająco dobrzy, aby odnosić największe sukcesy.

    Lękamy się własnej przeciętności... Niemal na każdym kroku możemy dostrzec przesłanki, że zwykłe, niecelebryckie życie pozbawione jest sensu, a my sami jesteśmy tylko tak dobrzy jak liczba lajków na portalach społecznościowych... Czy to nie jest śmieszne i zarazem przerażające ? Jak wiadomo liczba lajów może być niemal nieskończenie wielka, co jest równoznaczne z tym, że nigdy nie osiągniemy pełni zadowolenia z siebie. Zagrożone takim postrzeganiem świata są przede wszystkim współczesne dzieci karmione codziennie medialną papką i reality show.
   
    Dlaczego wobec powyższego, mielibyśmy okazywać wrażliwość, skoro współczesny świat stawia przeciętnego człowieka na pozycji z góry przegranej. Miarą człowieka staje się sukces zwłaszcza ten materialny, a nie wartości jakimi sie kieruje. Po co nam ściągać maski, które mimo, że czasem uwierają, to dają nam wydawałoby się bezpieczną przystań ?
    Odpowiedź na to pytanie jest trudna, zwłaszcza dla kogoś kto ma do czynienia z kulturą niedostatku od dłuższego czasu i nie widzi żadnej drogi wyjścia, a nawet tej drogi nie szuka, bo wydaje mu się, że wrażliwość to słabość, więc po co miałby szukać ? Podpowiedź znajdziemy w słowach Brene Brown – kobiety, która na podstawie dwunastu lat pionierskich badań nad związkami miedzyludzkimi, wstydem i empatią napisała: "Wrażliwość to ostania rzecz, którą chcę byś we mnie widział, ale pierwsza, której w Tobie szukam."  Te słowa idealnie ukazują jaki sens ma okazywania naszej wrażliwości.
    Skoro w drugim człowieku poszukujemy wrażliwości, to znaczy, że i on chce w nas widzieć wrażliwość, te ludzkie cechy, które tak dobrze udaje nam się ukrywać w obawie przed zranieniem. Takie, nazwijmy to "duchowe obnażanie się" przed innymi ludźmi, powoduje, że stajemy się w ich oczach godnymi nawiązania bliższego kontaktu osobami. Jeśli tych cech w nas nie widzą twierdzą, że sami nie będą w naszym towarzystwie mogli otworzyć się i pokazać prawdziwych siebie. Wobec tego tylko osoby, które nie mają zdolności do empatii nie mają zdolności budowania związków międzyludzkich.

    Główny wniosek z lektury "Z wielką odwagą" jest następujący: ukazywanie wrażliwości to dziś najdoskonalsza miara naszej odwagi. Wobec tego wrażliwośćnie nie jest słabością, tak jak powszechnie myślimy. Na jednej szali mamy – lęk, żal, rozczarowanie,  ale i miłość, uczucie przynależności, radości, empatii, innowacji i kreatywności – to właśnie wrażliwość jest jakby centrum tych wszystkich emocji, ludzkich cech. Możemy poczuć lęk i wstyd gdy się odsłonimy, albo i tak piękne doznania jak miłość czy radość. Jeśli chcemy żyć swoim życiem musimy zaryzykować. Jeśli chcemy kochać i być kochanymi również musimy podjąć ryzyko.

Paulina Łataś/ Kobiecy motywator
Kobiecy motywator http://kobiecymotywator.pl/?p=471


Przejdź do książki: Z wielką odwagą AUDIO